Archiwum miesiąca Sierpień, 2010

Wakacje z psem. Na co należy uważać i jak się przygotować ?

Wyjazd z psem gdzieś na dłużej – na przykład na wakacyjny urlop – wymaga wielu starannych przygotowań. Z jednej strony zwierzęciu zapewnić trzeba odpowiednie bezpieczeństwo, a z drugiej nie można też pozwolić mu na to, że będzie innym osobom uprzykrzał życia swoimi zachowaniami czy narzucaniem się swoją obecnością. Nie da się pupilowi wytłumaczyć pewnych rzeczy jak chociażby dziecku. Pies powinien obowiązkowo znać wszystkie podstawowe komendy i reagować na nie w wymagany od niego sposób. Nie mniej jednak to wcale nie oznacza, że nie należy podejmować stosownych kroków na tak zwany wszelki wypadek.

Bardzo dobrym pomysłem jest zaopatrzenie się w niewidoczne ogrodzenie przystosowane do takich właśnie sytuacji – jego zaletą jest to, że w takim zestawie nie ma żadnych przewodów. Zakres obszaru, w którym pies może przebywać reguluje się za pomocą specjalnego nadajnika. W ten sam sposób reguluje się również moc impulsu, który jest przekazywany do nadajnika znajdującego się na obroży. Rzecz jasna zwierzę do funkcjonowania całego takiego systemu powinno zostać przyzwyczajone wcześniej – nie należy w żadnym wypadku robić tego w momencie, kiedy już jest się na wakacjach. Pies będzie zdezorientowane i nie wiadomo, w jaki sposób zareaguje. Wówczas będzie się trzeba uporać z dużym problemem, co bardzo skutecznie może zepsuć wyjazd.

Bezprzewodowe niewidoczne ogrodzenie przydaje się w bardzo wielu sytuacjach – na kempingach, polach namiotowych, w ośrodkach wypoczynkowych, w lesie czy na plaży (z tym, że trzeba pamiętać, że w przypadku większości polskich plaż obowiązuje zakaz wstępu z psem). Przy okazji również swoboda pupila nie będzie ograniczana, nie będzie konieczności uwiązywania go przez większość czasu na smyczy, co niewątpliwie wpłynie również na jego dobre samopoczucie. Ofert w zakresie wspominanych tu ogrodzeń jest w specjalistycznych sklepach sporo, więc można wybrać najbardziej dogodny produkt. Poza tym wykwalifikowana obsługa sklepu zawsze dobrze doradzi.

Działanie tego typu elektronicznego kojca dla psów przypomina działanie jakie mają klasyczne elektryczne pastuchy dla psów znane również jako pastuch dla bydła. Rzecz w tym, że w tego typu urządzeniu do jego poprawnego działania nie wymagane jest dotknięcie przewodu. Specjalna elektryczna obroża dla dużego psa lub psa mniejszych ras, którą nosi pies na szyi ostrzega go na moment przed opuszczeniem strefy dozwolonej, a jeśli pies nie reaguje i dalej chce się oddalić obroże dokonuje korekty impulsem elektrostatycznym napinającym mięśnie psa zmuszając go do powrotu na wyznaczony teren stanowiąc w ten sposób doskonały, przenośny elektroniczny kojec dla psów.

Nawoływanie z elektryczną obrożą

Typowa, służąca do tresury psa na odległość obroża elektryczna może być także doskonałym narzędziem pomocniczym w przypadku nawoływania psa. Pamiętać oczywiście należy, że jest to narzędzie pomocnicze i nie wystarczy wcisnąć guzika w pilocie i oczekiwać, że pies do nas przybiegnie. Pies to żywe stworzenie o własnym rozumie, więc nie zaprogramujemy go, choć warto poświęcić czas na szkolenie psa i naukę pozytywnych zachowań.

Żeby pies do nas wracał to po pierwsze musi znać już stosowną komendę. Dobrą komendą jest krótkie słowo lub nawet dwa, na przykład: „wróć” lub „do mnie”. Nie chodzi tu o to by pies znał samo słowo – jego brzmienie, lecz by wiedział czego oczekujemy od niego wypowiadając daną komendę. Podsumowując: jeśli chcemy by pies wracał do nas, musimy go najpierw podszkolić.

A jak to zrobić skoro wydaje nam się, że pies jest głuchy jak pień na nasze komendy. Otóż można tu się poprzeć elektryczną obrożą, ale tylko jako pomoc. Trzeba wypowiedzieć komendę i dać psu czas na reakcję. Jeśli jej nie ma to jeszcze raz wypowiadamy komendę posługując się jednocześnie bodźcem ostrzegawczym – dźwiękiem lub wibracją. Jeśli to nie pomogło, to dopiero teraz możemy zastosować komendę połączoną z impulsem korekcyjnym.

Tego rodzaju tresura psa może być również prowadzona w oparciu o specjalny gwizdek do przywoływania psa. Zaletą gwizdka jest zawsze ten sam ton dźwięku, bez względu na sytuację, nasz nastrój emocjonalny itp. Pies ucząc się reagować na bodziec jest w stanie zawsze jednakowo go odebrać czy to w sytuacji kiedy używamy gwizdka czy sygnału lub wibracji wysyłanej pilotem do odpowiednio dobranej dla danego psa obroży elektrycznej noszonej przez psa. Natomiast przywołując psa głosem, należy w miarę możliwości nie poddawać się emocjom tak aby za każdym razem nasz głos był dla psa jasny do zrozumienia jako ten zapamiętany w czasie szkolenia.