Ucieczka naszego psa jest faktem bardzo stresującym. Po pierwsze jesteśmy odpowiedzialni za niego i jego zachowanie i jeśli komuś zrobi krzywdę to odpowiemy za to. Po drugie jest to nasz pupil, więc martwimy się o to, by jemu z kolei nie wydarzyła się krzywda.

Co robić? Oczywiście zapobiegać. Profilaktyka jest dużo prostsza niż poszukiwania czworonoga. Jeśli ucieczki dotyczą ogrodu, można zainstalować tak zwane niewidoczne ogrodzenie, ustalając jednocześnie strefy dostępne i niedostępne dla naszego psiaka. Natomiast jeśli ucieczki dotyczą spuszczonego ze smyczy psa, podczas spaceru to warto sięgnąć po obrożę treningową zwaną również obrożą elektroniczną.

Jeśli jednak nie chcemy sięgnąć po żaden z tych profilaktycznych środków, możemy sprawić, by pies stał się łatwy do odnalezienia. Jak to zrobi? Wyposażając go w specjalny nadajnik, na przykład nadajnik GPS. Obecnie dwie firmy oferują takie rozwiązanie, a dzięki długoletniej pracy nad tymi systemami, nadajniki są małe i nie sprawiają dyskomfortu psom podczas noszenia.